Wyjątkowa przyjaźń pomiędzy maltretowanymi psami

· 24 maja 2018
Czasami cierpienie i ból mogą stać się podstawą przyjaźni.

Poznaj historię, która dowodzi, że przyjaźń nie ma granic. W rzeczywistości niektóre nieszczęścia mają także swoją jasną stronę. Oto historia Sammiego i Simona, psów nad którymi się znęcano. Pomiędzy pieskami pojawiła się piękna przyjaźń.

Historia Sammie’go

Sammie to 4-miesięczny szczeniak rasy bokser. Nie wiadomo, czy miał właściciela. Być może Sammie był jednym z bezpańskich psów. Niestety, ktoś źle potraktował tego pięknego szczeniaka.

Ktoś pomalował go niebieskim sprayem oraz postrzelili w głowę i nogi. Potem ciągnięto go za samochodem. Po tym wszystkim założono, że pies nie żyje. Nie mamy pojęcia, dlaczego ktoś to zrobił. Ale chcemy sprawiedliwości dla tych przestępców.

Kiedy pracowniczka nowojorskiego schroniska Rescue Dogs usłyszała o ekstremalnej sytuacji Sammiego, natychmiast poprosiła o pomoc klinikę Paws&Claws. Obie instytucje wzięły odpowiedzialność za zwierzę, które walczyło o życie przez kilka dni. Niestety, rany były niezwykle ciężkie.

Jednak stało się coś, czego nie można było sobie wyobrazić… Sammie nawiązał niezwykłą przyjaźń!

Historia Simona

Simon jest pięknym 4-letnim Border Collie, który niestety także był ofiarą przemocy.  Ktoś zrobił na jego skórze duże rany, co prawie doprowadziło go do śmierci. Tak jak w przypadku innych zwierząt, schronisko Rescue Dogs wzięło odpowiedzialność również za Simona, który przebywał w szpitalu przez kilka tygodni i stopniowo wracał do zdrowia.

Nawet na skórze jego głowy widać oznaki maltretowania. Jego twarz jest pokryta bliznami, ale jego oczy lśnią szczęściem po znalezieniu miejsca, w którym ktoś kocha i traktuje go z szacunkiem i cierpliwością. A najlepsze było to, że się nie spodziewał, że znajdzie prawdziwą przyjaźń!

Przyjaźń Sammie’go i Simona

Skąd się bierze przyjaźń? Z pewnością znasz setki ludzi, ale tylko jednego wybrałeś na przyjaciela. Tak się dzieje, ponieważ ta osoba jest dla Ciebie atrakcyjna i sprawia, że Twoje życie staje się bardziej pozytywne.

Przeczytaj także: Zabłąkany pies w kościele: lekcja traktowania zwierząt

Być może z takich samych powodów Simon nawiązał przyjaźń właśnie z Sammym. Wśród dziesiątek psów przebywających w szpitalu, Simon zobaczył Sammie’go i postanowił się do niego zbliżyć.

Sammie nadal nie może chodzić i leży w łóżku, dlatego odkąd się spotkali, Simon przychodzi do niego, kiedy tylko może i spędza z nim długie godziny. Po prostu patrzą na siebie nawzajem, z pewnością komunikując się w jakiś nieznany nam sposób.

Przyjaźń Simona przynosi wiele korzyści i smutny wyraz Sammie’go zaczyna się zmieniać. Oba psy stworzyły piękną więź, która pomaga im iść do przodu, być szczęśliwszym i mieć siłę do odzyskania zdrowia. Historia o bezwarunkowej przyjaźni Sammiego i Simona jest tym, co napełniło nasze oczy łzami, a serca radością.

Mówią, że miłość i przyjaźń leczą wszystko. Czy tak będzie w przypadku Sammiego i Simona? Odpowiedź z pewnością odpowiedź brzmi „tak”!