Jak rozpoznać prawdziwe sanktuarium przyrody?

26 Czerwiec, 2020
 

Wiedzieć, jak odróżnić prawdziwe sanktuarium dzikiej przyrody od fałszywego może okazać się pomocne w planowaniu naszej następnej podróży.

Sanktuarium przyrody to coś, co coraz bardziej przyciąga naszą uwagę.

W czasach, w których użyteczność ogrodów zoologicznych jest kwestionowana wielu uważa, że ​​rozwiązaniem są tak zwane rezerwaty przyrody, które teoretycznie obierają sobie ratowanie zwierząt za jeden ze swoich priorytetów. Ale czy to zawsze prawda?

Ponieważ pojęcie sanktuarium dzikiej przyrody staje się coraz bardziej popularne tego rodzaju centra odwiedza coraz więksa liczba odwiedzających, co oznacza większe fundusze.

To sprawia, że ​​wielu właścicieli decyduje się na użycie terminu sanktuarium do określenia swoich ośrodków. Podczas, gdy w wielu przypadkach są one autentycznymi miejscami terroru.

Dlatego ważne jest, aby nauczyć się odróżniać te prawdziwe sanktuaria od tych, które faktycznie są ukrytą eksploatacją zwierząt. Jest to plaga, która niszczy prawdziwe sanktuaria.

Czy hodowla zwierzęta to już sanktuarium przyrody?

Jednym z najlepszych sposobów na odróżnienie prawdziwego sanktuarium dzikiej przyrody od fałszywych jest spojrzenie na wiek zwierząt. Ośrodki te muszą trzymać swoje zwierzęta w niewoli, ponieważ nie można ich wypuścić do ich naturalnego środowiska.

Dlatego w sanktuariach zwykle znajdują się zwierzęta pochodzące z innych form niewoli zwierząt, takich jak hodowla domowa, cyrk lub eksperymenty. 

Wszystkie te sposoby wykorzystywania dzikich zwierząt w niewoli mają jedną wspólną cechę: posiadanie młodych zwierząt jest bardzo łatwe, ale nie jest łatwo mieć dorosłe zwierzęta.

 

Zwierzęta, takie jak małpy lub kotowate są bardzo śmieszne, gdy są małe. Można „użyć” dwuletniego szympansa do filmowania lub tygrysa, który ma kilka miesięcy jako zwierzę domowe.

Możesz nawet sprawić, że trzymanie tych zwierząt będzie opłacalne wynajmując je cyrkom lub do eksperymentów. Zwierzęta te nie są jednak bezpieczne, gdy osiągają dorosłość i wtedy są odrzucane i ratowane przez sanktuaria.

małpka w koszyku

Oznacza to, że sanktuaria zwykle nie ratują młodych zwierząt. Najczęściej w prawdziwym sanktuarium dzikiej przyrody zobaczymy stare zwierzęta, z  przewlekłymi chorobami i zaniedbanym wyglądem.

Młode zwierzęta prawie nie docierają do sanktuariów, chyba że zostaną przejęte podczas prób przemytu na lotniskach lub w bezpośredniej sprzedaży, co zwykle się nie zdarza.

Jednak młode zwierzęta są powszechne w fałszywych sanktuariach dzikiej przyrody, ponieważ przyciągają odwiedzających całymi rodzinami.

Co więcej, sanktuaria dzikiej przyrody akredytowane przez stowarzyszenia, takie jak GFAS nie hodują zwierząt, więc szanse na zobaczenie młodych są bardzo małe. Wynika to z tego, że zamiast rozmnażania ośrodki te starają się dać tę przestrzeń zwierzętom, które zostały uratowane.

 

Można dotykać zwierząt?

Coś bardzo ważnego przy ustalaniu, czy sanktuarium przyrody jest prawdziwe, czy fałszywe to sprawdzić, jaki kontakt można mieć ze zwierzętami.

Zwykle, gdy mówimy o dzikiej przyrodzie, sanktuaria dzikiej przyrody praktycznie nie wchodzą w interakcje ze zwierzętami. Nie mówiąc już o tym, aby robili to inni w zamian za pieniądze lub reklamę. Jest to niebezpieczne.

Ponownie dzieje się tak, ponieważ ośrodki te ratują zwierzęta, które mają skomplikowaną historię. Takie, jak szympans będący ofiarą eksperymentów lub tygrys, który przekroczył setki płonących pierścieni w cyrku.

Nie są to zwierzęta, które chciałbyś sfotografować lub przytulić. W rzeczywistości nie przynosi to im żadnych korzyści, ponieważ sanktuarium zachęca do naturalnych zachowań tych zwierząt. Pozwolić im nawiązywać relacji z innymi osobnikami swojego gatunku zamiast z ludźmi.

mężczyzna z tygrysem

Często te fałszywe sanktuaria dzikiej przyrody wchodzą w interakcje z niebezpiecznymi zwierzętami: przytulanie się do tygrysów lub selfie z naczelnymi zagraża życiu ludzi.

Jednak fałszywe sanktuaria dzikiej przyrody zmniejszają to niebezpieczeństwo wykorzystując młode, którym mogą zerwać pazury (co ma miejsce w przypadku dużych kotów).

 

Ponadto promowanie interakcji między dzikimi zwierzętami i ludźmi jest nie tylko niebezpieczne. Podważa także wysiłki na rzecz ochrony i zwalczanie nielegalnego handlu, promując nielegalny handel zagrożonymi gatunkami.

Szanujące się sanktuarium nie może uczestniczyć w tych działaniach, nawet jeśli sprzedawanie selfie ze zwierzętami mogłoby przynieść korzyści ekonomiczne.