Gorylica Koko nie żyje – poznaj jej historię

3 września 2019
Pomimo tego, że gorylica była inspiracją dla wielu ludzi, sporo osób wciąż uważa, że warunki, w których dorastała Koko, stanowią okrucieństwo wobec zwierząt.

Gorylica Koko odeszła dnia 20 czerwca 2018 r. Oprócz innego goryla, albinosa o imieniu Snowflake, była ona najprawdopodobniej jednym z najsłynniejszych przedstawicieli podgatunku goryli nizinnych. Koko zmarła w wieku 46 lat w The Gorilla Foundation, która była jej domem przez ostatnie kilka lat życia.

Gorylica odeszła we śnie, co w pewnym sensie przyniosło ukojenie zdruzgotanym pracownikom fundacji, która prawdopodobnie teraz zaprzestanie swojej działalności. Wykorzystywanie naczelnych do badań nad językiem i porozumiewaniem się jest bowiem obecnie zakazane z powodów etycznych.

Gorylica Koko: umysł jak żaden inny

Gorylica Koko zasłynęła dzięki swojej inteligencji i opanowaniu języka migowego. Jej opiekunka i trenerka, Francine Patterson, nauczyła ją ponad 1000 migów, które Koko była w stanie wykonać. Ponadto gorylica potrafiła zrozumieć co najmniej 2000 słów mówionego angielskiego.

Jednak możliwości Koko były czasami wyolbrzymiane. Społeczność naukowa jest zgodna co do tego, że Koko nie była w stanie konstruować zdań przy użyciu składni, a jej zdolność komunikowania się była porównywalna z umiejętnościami czteroletniego dziecka.

Gorylica Koko zamyślona

W rzeczywistości gorylica Koko zasłynęła z wielu powodów. Jedną z okazji do rozgłosu była sytuacja, w której pojawiła się ona w spocie edukacyjnym przeciwko globalnemu ociepleniu. Chociaż było to niezwykle wzruszające, to jednak faktem jest, że Koko nie byłaby w stanie samodzielnie wypowiedzieć się na temat przyczyn i rozwiązań dla kwestii, którą nawet ludziom trudno jest pojąć.

Gorylica Koko i jej historia

Koko urodziła się w zoo w San Francisco i przez pierwsze miesiące swojego życia bardzo chorowała. Dlatego jej opiekunka musiała się nią dużo opiekować. Ostatecznie nawiązała się między nimi silna więź emocjonalna.

Później Francine zabrała Koko do fundacji, w której gorylica spędziła resztę życia. Niektórzy krytykowali tę decyzję. Jednak pomimo wcześniejszego pobytu w zoo, w fundacji Koko miała do czynienia z wieloma innymi gorylami, z którymi mogła się socjalizować i komunikować. To z pewnością lepsze niż ograniczenie kontaktów do jednej osoby.

Życie pełne przygód

Koko pasjonowała się zwierzętami. Wielokrotnie opiekowała się kotami i wyrażała swoją miłość do nich za pomocą języka migowego.

Sławna gorylica spotkała również wielu znanych ludzi, takich jak Leonardo Di Caprio, a nawet Robina Williamsa. Zwłaszcza ta znajomość nabrała rozgłosu po reakcji Koko na jego przedwczesną śmierć.

Życie polityczne

Pomimo tego, że gorylica była inspiracją dla wielu ludzi, sporo osób wciąż uważa, że warunki, w których dorastała Koko, stanowią okrucieństwo wobec zwierząt.

Zwierzęta z rzędu ssaków naczelnych można łatwo humanizować, zwłaszcza, jeśli dorastały z ludźmi. Może to jednak uniemożliwić im ponowną integrację w przyszłości z innymi zwierzętami z danego gatunku. Dlatego nie powinno się mieć małpy, jako zwierzęcia domowego.

Mimo że nasza bohaterka przebywała i mieszkała z gorylami na różnych etapach swojego życia, Koko nigdy nie żyła w naturalnych grupach. W większości przypadków żyła bowiem w odizolowaniu od innych małp, tylko w towarzystwie ludzi.

Koko wśród zieleni

Dlatego niektórzy uważają, że Koko lepiej by było w zoo, w którym się urodziła i gdzie mogłaby zostać zintegrowana z grupą należącą do jej gatunku.

Niektórzy krytycznie oceniają, że nadal trwają eksperymenty językowe z naczelnymi. Badania nad innymi okazami zostały wstrzymane lub zakończyły się jako eksperymenty na zwierzętach. Zaobserwowano, że większość tych małp ma problemy psychologiczne.

Z pewnością Koko miała zupełnie inne życie w porównaniu do swoich pobratymców. Zainspirowała wielu ludzi do poszanowania natury, nawet jeśli samej, nie było dane wieść najlepszego możliwego życia na łonie przyrody.