Nasz pierwszy wspólny rok! Wspomnienia.

12 września 2018

Nasz pierwszy wspólny rok! Wspomnienia…Niepewność, wątpliwości, strach…są tą bardzo częste uczucia w chwili, gdy decydujemy się na adopcję zwierzaka.

Jednak cała miłość, towarzystwo i uczucie jakie adoptowane zwierzę daje nam każdego dnia sprawia, że czas płynie bardzo szybko. Zanim się obejrzymy, to będziemy obchodzić nasz pierwszy wspólny rok!

Nasz pierwszy wspólny rok: Wyzwania

Przez bardzo długi czas rozważałem wszystkie za i przeciw adopcji zwierzaka. Pewnego dnia zdecydowałem i rozpocząłem poszukiwania idealnego szczeniaka. W tamtej chwili nie miałem już absolutnie żadnych wątpliwości.

Podbiegłeś do mnie i zacząłeś biegać dookoła moich nóg. Wtedy wiedziałem już z całą pewnością, że to właśnie jesteś Ty! Pomimo tego, że wszystko wskazuje na to, że to ja wybrałem Ciebie, to po głębszym zastanawianiu muszę przyznać, że bardziej precyzyjnie byłoby powiedzieć, że to Ty wybrałeś mnie!

Nie jest to istotne i nie myślę już o tym. Najważniejszą rzeczą dzisiaj jest to, że jakimś magicznym sposobem dzisiaj mija dokładnie rok od momentu, gdy jesteśmy razem.

Nie było łatwo dotrzeć do tego miejsca, w którym oboje się obecnie znajdujemy, ale jakimś cudem nam się udało. Zawdzięczamy to tylko i wyłącznie sobie nawzajem. Dzisiaj nie zamieniłbym Cię na żadne skarby świata!

Nasz pierwszy wspólny rok: Dobre i te gorsze chwile.

Pamiętam ten pierwszy raz, gdy przekroczyłeś próg naszego domu. Lubiłeś wtedy oznaczać swoje terytorium dosłownie wszędzie! Nie byłem pewny czy się śmiać czy płakać.

Wydawało się, że nasza wspólna egzystencja okaże się niemożliwa. Możliwe, że wtedy byłem zbyt samotny zbyt długo i byłem bardzo zazdrosny o swoje rzeczy i swoją przestrzeń osobistą. Dzięki Tobie szybko nauczyłem się dzielić tym co moje.

Nie miałem innego wyjścia, ponieważ nie dawałeś mi innej opcji. Byłem zmuszony dzielić z Tobą mój własny dom, moje łóżko, moją kanapę, a nawet moje jedzenie. Pomimo tego, że to wszystko było dla mnie nową sytuacją, to dzieliłem się z radością. I dalej to robię…

pies przyjaciel

Nauczanie Cię tego, abyś nie załatwiał się w domu, nie było rzeczą łatwą, ale wspólnymi siłami udało nam się. Nareszcie nasz wspólny dom ładnie pachnie!

Zdaję sobie sprawę, że Ty również uwielbiasz czysty i pachnący dom, dokładnie tak samo jak ja.

Wychodzenie na wspólne spacery również początkowo nie było czymś łatwym. Starałem się na każdym kroku mówić do Ciebie łagodnie, ale Ty nie chciałeś mnie słuchać.

Jednak bardzo szybko nauczyłeś się reagować na to co do Ciebie mówię. Pewnego dnia po prostu przestałeś nerwowo ciągnąć smycz. Cierpliwość i miłość zwyciężyły.

Dzisiaj, gdy upływa nasz pierwszy wspólny rok, a ja patrzę na Ciebie leżącego spokojnie na kanapie, uświadamiam sobie, że wszystkie nasze starania były tego warte.

Nasz pierwszy wspólny rok: Radości

Wszystko to było tego warte, ponieważ dawałeś i wciąż dajesz tyle radości, że nie jestem tego w stanie opisać słowami. Nasz pierwszy wspólny rok to nie tylko wyzwania, ale również piękne wspólne chwile!

Byłeś kiedyś taki malutki, że jak przyprowadziłem Cię do domu, to nawet picie wody z dużej miseczki było dla Ciebie nie lada wyczynem.

Twój pyszczek nie mógł dosięgnąć tafli wody, gdy miska była w połowie pusta i często starałeś się sobie pomagać łapkami. Przypadkowo często przewracałeś miseczkę z wodą na siebie i byłeś cały mokry. Było mi przykro, że miewałeś takie wypadki, ale w tym samym czasie rozbawiałeś mnie do rozpuku!

Za każdym razem, gdy wracałem do domu z pracy, siedziałeś przy drzwiach i wyłeś z radości, że mnie widzisz. Sprawiało to, że czułem się jak ktoś wyjątkowy. Codziennie odliczałem minuty do wyjścia z pracy, bo po prostu chciałem Cię jak najszybciej zobaczyć. I świadomość tego, że ty czujesz dokładnie to samo sprawiało i wciąż sprawia, że czuję się kochany.

Kocham cię

Nie muszę już więcej siedzieć samotnie na kanapie i oglądać telewizji. Zawsze siadasz obok mnie i się we mnie wtulasz. Uwielbiam widzieć Twój smutny pyszczek w momentach, gdy wychodzę samotnie z domu, dlatego że wiem jak szczęśliwy będziesz kiedy wrócę. Kocham, gdy przychodzisz w nocy, aby ze mną spać i domagasz się głaskania.

Dzisiaj po upływie jednego roku razem muszę powiedzieć szczerze, że decyzja o tym, aby Cię adoptować była najlepszą jaką podjąłem w życiu. Nie ważne, że nasze początki były trudne. Po prostu nam się udało!

Nie mam nic więcej do dodania, poza tym, że mamy jeszcze wiele wspólnych lat, nowych wyzwań i pięknych chwil do odkrycia. I wiesz co? Wiem, że nigdy nie mogłem wybrać do tego lepszego partnera. Dziękuję Ci również za to, że Ty wybrałeś mnie!