Vali – historia psa, który odbył długą podróż

· 17 marca 2019

Kiedy rozmawiamy o podróży, natychmiast przychodzą nam na myśl wakacje, rajskie plaże lub totalny relaks bez robienia niczego. Vali odbył jednak zupełnie inną podróż. I z pewnością nikt nie chciałby przez nią przejść, chociaż miała też swoją pozytywną stronę.

Jeśli chcesz zapoznać się z jego historią, jesteś we właściwym miejscu, ponieważ chcemy Ci ją opowiedzieć. Chociaż początek był smutny, koniec jest szczęśliwy. Jesteśmy pewni, że zarówno dzielny Vali jak i jego historia przypadną Ci do serca.

Wyjątkowy pies Vali i jego niezwykła historia

Ta historia pochodzi z Hiszpanii, a konkretnie z Cambados, w prowincji Pontevedra. Pewien sąsiad znalazł porzuconego szczeniaka i biedaczek był bardzo niedożywiony. Był rasy Pointer. Znaleziono go na otwartym polu, nie miał nawet dachu, który mógłby go chronić.

Jego niedożywienie było w bardzo zaawansowanym stanie. W jego żyłach ledwo płynęła krew. Pomimo jego dużych rozmiarów, ważył mniej niż dziesięć kilogramów. Kiedy sąsiad zabrał go do schroniska i weterynarze go zobaczyli, myśleli, że nic już nie da się dla niego zrobić.

Jednak Vali był chętny do walki, a przede wszystkim bardzo chętny do życia. Dlatego po upłynięciu tylko 5 dni opieki i karmienia nasz bohater mógł już sam wstać. Kilka godzin później odbył swój pierwszy spacer.

Po dokładnym zbadaniu przez weterynarzy stwierdzono, że przestał być karmiony wiele tygodni wcześniej i długi czas był przywiązany. Niestety nadal nie wiadomo, kto jest winien tego karygodnego zaniedbania.

Vali na początku podróży
Źródło: Facebook Schronisko Zwierząt Cambados

Siedem dni po przybyciu do schroniska Vali przybrał prawie jeden kilo wagi i znacznie poprawił się stan jego skóry i sierści. Je z niepokojem i zachłannością, jak gdyby chciał nadrobić stracony czas lub, być może, motywuje go strach, że znowu mu zabraknie jedzenia.

Vali jest znany w internecie

Ta historia została poruszona w sieci przez lekarzy weterynarii, którzy przyjęli pieska pod opiekę. Nie trzeba było długo czekać na reakcję ludzi. Setki osób przysłało maile, że są gotowi zapewnić Vali’emu nową rodzinę i nowy dom.

Jednak stan, w którym znajduje się Vali jest bardzo poważny i nadal potrzebuje czasu na regenerację. Tak więc rodziny chętne do adopcji muszą trochę poczekać. Będą musiały spełnić kilka kryteriów, aby dać stuprocentową pewność, że nadają się do tego celu. Mamy nadzieję, że Vali bardzo szybko znajdzie rodzinę, która go pokocha i będzie umiała się nim zająć.

Inne psy z niesamowitymi historiami

Historie o sytuacjach porzucenia psów zawsze są bardzo smutne, ale przypadki, takie jak Vali rzucają cień nadziei. Jednak Vali nie jest jedynym wyjątkowym przypadkiem. Było wiele psów, którym nie dawano już żadnej nadziei a jednak przetrwały dzięki miłości i trosce, które otrzymały od innych ludzi. Oczywiście zawdzięczają to także własnemu silnemu pragnieniu życia.

  • Co to jest? Pewnego dnia do schroniska przywieziono zwierzę całe oblepione błotem. Było tak brudne, że nikt nie wiedział, jaki to gatunek. Myślano, że nie przeżyje szkód spowodowanych przez prąd, który go porwał. Jednak udzielono mu pomocy i odkryto, że zwierzę to było wilczym szczeniakiem.
  • Suka ze świerzbem. Porzucony pies został znaleziony z ekstremalnym świerzbem. Całe połacie skóry były całkowicie zdarte przez chorobę. Myślano, że suce pozostało niewiele życia. Ku zdziwieniu wszystkich niesamowicie szybko wróciła do zdrowia.

Figo natomiast był to pies, który ocalił swoją niewidomą właścicielkę przed przejechaniem przez autobus. Rzucił się pod autobus i przypłacił to poważnymi ranami i uszkodzeniami ciała. Chociaż sądzono, że umrze, miłość jego pani i świetna opieka lekarzy pomogły powrócić mu do zdrowia. Piękny przykład lojalności.

Źródło: Facebook Schronisko Zwierząt Cambados