Populacja goryli górskich wzrosła do 1000

8 września 2019
W przeciwieństwie do innych gatunków naczelnych, które również są zagrożone wyginięciem, populacja goryli górskich podwoiła się w ciągu ostatnich 30 lat, pomimo nielegalnych polowań, niszczenia ich siedlisk i wojen.

Najstarszy park narodowy w Afryce i jego mieszkańcy mają wspaniałe wieści. Populacja goryli górskich wzrosła do 1000 osobników. Tak, są to te same goryle, które patrzyły się w dal w filmie „Goryle we mgle”.

Goryl górski, wyjątek wśród naczelnych

To wspaniała wiadomość: populacja goryli górskich (Gorilla beringei beringei) podwoiła się w ciągu ostatnich 30 lat i robi się coraz silniejsza.

W ubiegłym roku grupa 31 prymatologów przeprowadziła badanie ujawniające straszną rzeczywistość dla naczelnych, spowodowaną przez jednego z najbliższych krewnych: ludzi. Naukowcy odkryli, że 60% naczelnych na świecie jest zagrożonych wyginięciem.

Badania te wykazały również, że ¾ wszystkich populacji naczelnych spada w zastraszającym tempie.
Ale sytuacja jest inna w przypadku goryla górskiego. Mimo że gatunek ten wciąż jest zagrożony wyginięciem, liczba osobników rośnie. Niestety, nie możemy powiedzieć tego o reszcie naczelnych na Ziemi. Gatunkom, takim jak makak na Gibraltarze grozi nielegalny handel, a globalne ocieplenie wyniszcza inne gatunki, takie jak pawiany.

populacja goryli górskich wzrosła

Ochrona goryla górskiego

Dian Fossey, legendarna przyrodniczka, która oddała życie za goryle, byłaby dumna. Populacja goryli górskich wzrosła, mimo nielegalnych polowań, z którymi tak ciężko walczyła. Zwierzęta te przetrwały także wojny i niszczenie ich środowisk – to naprawdę niesamowite.

Badania nad gorylami wykazały również, że w Parku Narodowym Virunga wciąż żyją 100% dzikie goryle. Prawie 200 osobników nie jest przyzwyczajonych do kontaktu z ludźmi (co jest dobrą sytuacją). Wiele z działań ochronnych powiodło się, ponieważ goryle to wyjątkowe zwierzęta o fascynującej historii.

goryle na wolności

Po śmierci Dian Fossey Park Narodowy Virunga otworzył się dla turystów. Tysiące ludzi odwiedza to miejsce każdego roku. Odwiedzający gromadzą się w małych grupach, aby zobaczyć goryle, upewniając się, że zwierzęta nie będą miały kontaktu z ludźmi i nie przyzwyczają się do nich.

Grupa ambulatoryjnych „lekarzy goryli” (weterynarzy) również codziennie bada goryle. Dzięki temu mogą oni je leczyć na wolności.

Skąd wiemy, ile goryli zostało?

Według badań, grupa ekologów sprawdziła teren zajmujący ponad 2000 kilometrów (1250 mil) w Parku Narodowym Virunga. Szukali kału, odcisków i śladów futra. Sprawdzili próbki DNA, aby wykluczyć, że są to ślady tego samego goryla lub tylko kilku z nich.

Naukowcy obliczyli populację na terenie Virunga na około 600 goryli, dzieląc je na 41 grup. Ponad 400 goryli żyje także w lesie Bwindi w Ugandzie.

Analiza genetyczna pozwoliła na znacznie dokładniejszy spis osobników niż ten z 2010 roku. Ułatwiła także określenie dynamiki społecznej tych zwierząt.

Park Narodowy Virunga wciąż jednak jest niebezpiecznym miejscem dla goryli, a także dla ludzi. Po incydencie porwania 2 turystów z Wielkiej Brytanii, 6 strażników zmarło ochraniając goryle zaledwie kilka miesięcy temu. Wydarzenia te doprowadziły do zamknięcia parku dla turystów do 2019 roku.

Władze parku próbują wzmocnić swoje protokoły bezpieczeństwa, ponieważ potrzebują dochodów z turystyki, aby utrzymać placówkę i goryle w niej mieszkające. Dzięki Dian Fossey i turystyce, gwiazdy, takie jak Ellen DeGeneres przekazały pieniądze na utrzymanie parku. Mamy nadzieję, że zapewni to jeszcze lepszą ochronę dla zwierząt, ponieważ są one niezwykle cenione w Virunga.