Millennialsi i zwierzęta – nietypowa relacja

18 maja 2019
Prawdziwym obliczem młodszych pokoleń jest ich skłonność do mylenia obowiązków rodzicielskich z opieką nad zwierzakiem.

Millennialsi, jako właściciele zwierząt to zjawisko niezwykle powszechne. Dlaczego posiadanie zwierzaka nagle stało się tak popularne? Co tak naprawę łączy „Pokolenie Y” i zwierzęta domowe?

Millennialsi często uważają się za rodziców dla swoich zwierząt

Być może pamiętasz kultowy film o nastolatkach, którzy przez tydzień musieli dbać o worek mąki, jakby był on prawdziwym dzieckiem. Głównym celem tego eksperymentu było pokazanie im, jak trudne jest podejmowanie właściwych decyzji, kiedy jesteś rodzicem i musisz opiekować się dzieckiem. Nawet jeśli jest to „dziecko” to jedynie worek mąki o imieniu Todd.

Millennialsi często zastępują ten martwy obiekt z filmu swoimi zwierzętami. Według badań przeprowadzonych przez agencję Gala, 44% właścicieli zwierząt domowych kojarzy posiadanie zwierząt domowych jako sposób na ustalenie, czy są gotowi zostać rodzicami.

W wielu przypadkach zawsze znajdziemy co najmniej kilka, w których młodzi właściciele zwierzaków traktują je niczym własne dzieci.

Coraz częściej słyszymy na ulicy dziwne dla nas zwroty skierowane do zwierząt domowych. Na przykład „dobra robota” lub „takie zachowanie lubię”. Czasem jesteśmy świadkami besztania zwierzaków w sposób: „czy nie powiedziałem ci tysiąc razy, żeby tego nie robić?”.

pies na kanapie

Te zwroty zwykle słyszane między rodzicami a ich dziećmi są obecnie używane przez młodych ludzi wobec ich psów lub kotów.

Rynek wypracował różne strategie, aby wykorzystać ten rodzicielski trend i zareagował. Produkuje on tysiące różnych zabawek, nagród i akcesoriów, które każdego roku przynoszą wręcz niewiarygodne zyski.

Zwierzęta w dzisiejszych czasach kończą swoje kursy i szkolenia, mają zdjęcia klasowe i noszą świąteczne swetry. Zdarza się, że dostają nawet własne torty urodzinowe!

Konsekwencje nowej relacji ze zwierzętami

Fakt, że uwaga młodych ludzi na całym świecie skupia się teraz bardziej na ich zwierzętach domowych, ma miejsce niezależnie od napiętej sytuacji finansowej wielu z nich.

Według „The Washington Post” mamy do czynienia ze stałym spadkiem liczby młodych ludzi zainteresowanych zakupem domu, samochodu lub chęcią posiadania własnych dzieci. Jednak liczba Millenialsów decydujących się na posiadanie zwierzęcia domowego nie zmniejszyła się wcale, wręcz przeciwnie.

Trudna sytuacja finansowa, z którą zmaga się dzisiaj wielu młodych ludzi, jest częściowo przyczyną tech zmian. Millennialsi często podróżują, zmieniają pracę i bardziej niż poprzednie pokolenia wolą mieć mniej długoterminowych obowiązków. Jest to spowodowane głównie z niepewnością, która rządzi ich całym życiem.

Fakt, że młodsze pokolenia wolą mieć psa lub kota w domu, nie jest jedyną konsekwencją tego trendu. Millennialsi i ich zwierzęta domowe są również odpowiedzialni za aktywną walkę o prawa zwierząt. Z pewnością stało się to bardziej widoczne w świecie polityki.

W Hiszpanii istnieje partia, która reprezentuje zwierzęta znana jako PACMA, która stale rośnie w siłę. Mimo że wciąż nie posiada ona przedstawicieli instytucjonalnych, uzyskała 286 702 głosów podczas ostatnich wyborów. Szacuje się, że w przyszłych wyborach liczba ta będzie zdecydowanie większa.

Liczba wyborców PACMA wzrosła jeszcze bardziej ze względu na fakt, że nadal nie zdobyła ona żadnej pozycji w rządzie. Jednak wyborcy nie tracą nadziei.

Pokolenie Y rozpieszcza swoje zwierzaki

W Stanach Zjednoczonych przemysł produkujący akcesoria dla zwierząt generuje 63 miliardy dolarów zysku rocznie. Paradoksalnie 76% Millenialsów w tym kraju przyznaje, że „marnuje” pieniądze na zakupy dla swoich zwierząt. Czasami wydają nawet więcej pieniędzy na swoje zwierzaki niż na siebie samych.

kobieta i pies

Nawet jeśli jest to dobre dla tego przemysłu i gospodarki, jako całości, ludzie powinni pamiętać, że ich zwierzęta nie są dziećmi.

Zwierzęta nie są świadome, że są komplementowane lub karcone. Prawdopodobnie ignorują nawet swojego właściciela w takiej sytuacji. Nie mogą również odwzajemniać uczucia w taki sposób, jaki młodzi ludzie często od nich oczekują.