Kupno psa zamiast adopcji promuje wykorzystywanie zwierząt

18 sierpnia 2018
Niektórzy hodowcy, zwłaszcza z krajów Europy Wschodniej wykorzystują fakt dużego zapotrzebowania na kupno psa i zmuszają suki do wydawania na świat miotu za miotem, czasami w bardzo złych warunkach. Następnie szczenięta żyją i są transportowane w niebezpiecznych i stresujących okolicznościach.

Dzieci uwielbiają patrzeć na zwierzęta wyeksponowane w oknach sklepów zoologicznych. Również dorośli wydają się zauroczeni tymi pełnymi miłości szczenięcymi oczami – a także ich potrzebą bycia kochanym.

Jednakże wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z problemu, który polega na preferowaniu kupna psa zamiast adopcji. Wielu z nas nie wie również o tragedii, która rozgrywa się za naszymi plecami.

Ludzka natura sprawia, że czujemy empatię do innych stworzeń.

W głębi duszy wiemy, że psy w oknach wystawowych sklepów zoologicznych cierpią, nawet jeżeli nie skłania to nas do zastanowienia się, dlaczego znalazły się one w takich warunkach. Interesuje nas tylko kupno psa i zapewnienie mu domu.

Skąd biorą się te szczenięta?

Nieświadomie stajemy się częścią procesu zachodzącego w świecie hodowli zwierząt, który czasem jest okrutny. Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, skąd biorą się te szczenięta?

W przypadku Europy – wiele z nich pochodzi od niedoświadczonych hodowców z krajów wschodnich, takich jak Słowacja czy Węgry.

Hodowle te, których źródłem dochodu jest sprzedaż psów na całym kontynencie, specjalizują się w rozmnażaniu psów czystej rasy, a szczenięta stają się dla nich produktem.

Kupno psa - szczenięta

W tej „produkcji” matki zostają zredukowane do swego rodzaju maszyn rozpłodowych. Trzymane są w małych pomieszczeniach, często słabo odżywione i podatne na zakażenia i odwodnienie.

Miot za miotem, samice zamieniają się w maszyny produkcyjne, zwyrodniałe w wyniku braku aktywności fizycznej. Ich jedynym zadaniem jest utrzymanie produkcji, nawet jeśli oznacza to ich stopniowe wyniszczenie.

Hodowcy dbają głównie o pieniądze, dlatego oczywiste jest, że starają się zwiększać wydajność suczek. Nie obchodzi ich, że zniszczeniu ulegają ich organy rozrodcze, nie przejmują się, jeżeli któraś z matek umiera podczas całego procesu.

Eksperci ds. rozmnażania psów powtarzają, że najlepszą przerwą między ciążami jest naturalny odstęp czasu między cieczkami u suki.

Jednakże w związku z nieprzestrzeganiem lub nieistnieniem odpowiednich regulacji prawnych dotyczących hodowli psów, większość zwierząt w tej branży jest maltretowana fizycznie i psychicznie.

Chore szczenięta, które borykają się z zakażeniami wirusowymi lub depresją są wynikiem nieprawnego wykorzystywania zwierząt. W środowisku nastawionym na produkcję, które opisaliśmy powyżej, psy mają tylko jedno zadanie.

Szczenię - kupno psa

Jeżeli nie są w stanie go wypełniać, ich los jest przesądzony, skazuje się je na śmierć i zastępuje kolejnymi.

Kupno psa zamiast adopcja prowadzi do nieświadomego współuczestnictwa w tym biznesie. W ten sposób bezwiednie szkodzimy i pogwałcamy prawa psów tam przetrzymywanych i „produkowanych”.

Narodziny, transport, sprzedaż – kupno psa

Szczenięta w wieku pięciu lub sześciu tygodni są odstawiane od matki i zabierane do ciemnych pomieszczeń, gdzie pakuje się je w plastikowe pudełka lub klatki wyłożone papierem, który ma pochłaniać ich odchody.

Ich miski z wodą i jedzeniem są również w tych klatkach, co stwarza sytuację sprzyjającą rozwojowi wirusów i infekcji.

Następnie psy odbywają okrutną podróż, która może trwać nawet do 72 godzin. Jedynymi przystankami są sklepy zoologiczne, które zamówiły szczenięta od ich „dystrybutorów”. Około 150 do 200 szczeniąt wciska się do furgonetek, ustawiając klatki jedna na drugiej.

Między poziomami tych klatek kładzie się arkusze papieru, które są jedyną przegrodą zatrzymującą mocz i odchody z wyższych poziomów przed zabrudzeniem szczeniąt znajdujących się poniżej.

Pies w klatce wyłożonej papierem

Nie robi się przystanków, żeby psy mogły rozprostować łapy, pooddychać świeżym powietrzem lub zażyć trochę słońca. Wbrew zaleceniom, dostęp do wody i pożywienia nie jest monitorowany co cztery godziny.

Szczenięta są wciąż zbyt młode by być narażanym na taki stres. A jednak są one opatrzone certyfikatami – fałszywymi – poświadczającymi ich higienę i zdrowie.

Wysokie zapotrzebowanie na psy czystej rasy jest siłą napędową dla takiego znęcania się. Hodowcy (lub fabryki szczeniąt, jak określa się je w niektórych krajach) bardziej cenią zyski materialne od życia.

Kupno psa z z hodowli promuje wykorzystywanie zwierząt

Co więcej, zaprzeczają oni jakoby takie warunki szkodziły zdrowiu fizycznemu i psychicznemu tych psów. Sklepy zoologiczne, sklepy internetowe i czarny rynek promują sprzedaż szczeniąt. Często zdarza się, że psy są chore, naszpikowane przed sprzedażą mieszanką antybiotyków.

Nowi właściciele skazani są na ciągłą walkę z parwowirozą psów i podobnymi zakażeniami. Czasami psy przegrywają tę nierówną bitwę i po paru dniach po prostu zdychają.

Adopcja ratuje życie

Schroniska dla zwierząt oferują psom miejsce w ciepłym pomieszczeniu, miłość i utrzymują je w zdrowiu. Większość zwierząt trafia do schroniska ze względu na to, że są mieszańcami.

W tym samym czasie wielu z nas napędza biznes sprzedaży psów rasowych, nieświadomi tego, co dzieje się za jego kulisami.

Adopcja więc nie tylko ratuje życie bezpańskich psów żyjących na ulicy, ale także chroni inne psy przed losem, jaki gotują im fabryki szczeniąt. Schroniska dają psom szansę na nowe i zdrowe życie.

Jeżeli zwiększy się ilość adopcji, jednocześnie zmniejszy się zapotrzebowanie na psy z fabryk szczeniąt. Krótko mówiąc, biznes, w którym zwierzęta traktowane są jak towar będzie musiał się zwinąć.

Wszystko czego zwierzęta od nas oczekują, to miłość i troska. W zamian my również otrzymamy ich wielką i bezwarunkową miłość.