Pierwsze przytulenie – kampania wprost z Tajlandii

24 października 2018
Młody Tajlandczyk oferuje pierwsze przytulenie bezdomnym psom!

Emmy Panu jest młodym mieszkańcem Tajlandii, który zapoczątkował nową kampanię – „Pierwsze przytulenie”. Inicjatywa ma na celu ofiarowanie miłości bezdomnym psom.

Kontakt fizyczny i pierwsze przytulenie z człowiekiem jest dla tych zwierząt czymś całkowicie nieznanym. Film promujący kampanię wstrząsnął mediami społecznościowymi i osiągnął ponad 2.5 miliona wyświetleń na platformie YouTube.

Kampania Emmiego nie posiada żadnego budżetu ani siedziby. Nie jest również schroniskiem dla bezdomnych psów. Jednakże nie przeszkadza to młodemu mężczyźnie w osiąganiu celu, którym jest niesienie pomocy bezdomnym psom.

Pomimo tego, że wkład naszego dzisiejszego bohatera nie jest oparty na wsparciu finansowym, to nie stoi to na przeszkodzie, aby rezultaty były znaczące. W szczególności w kontekście zwierzaków, z którymi ma on bezpośredni kontakt.

Emmy po prostu oferuje psom pierwsze przytulenie w ich życiu. Jest to prawdopodobnie pierwszy ciepły kontakt z człowiekiem, jaki te zwierzęta doświadczyły w swoim życiu.

Kampania „Pierwsze przytulenie” – praca u podstaw z bezdomnymi psami.

W swojej pracy i misji okazywania współczucia psom Emmy codziennie zmaga się z wieloma przeciwnościami losu, a także z pewnymi niebezpieczeństwami. Na materiałach wideo możemy sami zaobserwować, że niektóre z bezdomnych psów są bardzo wycofane i niepewne.

W związku z tym część z nich przyjmuje defensywną postawę, a część z nich jest nawet agresywna w stosunku do młodego Tajlandczyka.

Bezdomne psy, które żyją na ulicach, bardzo często są obiektem agresji i wykorzystywania. Niektóre z nich nie miały nigdy możliwości ani okazji, aby nawiązać bliską relację z człowiekiem.

Emmiemu udało się nawiązać bardzo bliską więź z kilkoma bezpańskimi psami. Jest to coś więcej niż ofiarowywanie im dóbr materialnych, których większość ulicznych psów zawsze potrzebowała. Uwaga i ktoś, komu można zaufać w najciemniejszych ulicach Bangkoku, jest czymś znacznie ważniejszym!

Większość ludzi ignoruje fakt, że Tajlandia jest istnym piekłem dla porzuconych psów. Niektórzy nazywają ten piękny kraj południowo-wschodniej Azji „krajem bezpańskich psów”.

Tajlandia – najgorsze miejsce świata dla bezdomnych psów.

Szacuje się, że w stolicy kraju, czyli Bangkoku wałęsa się ponad 300 tysięcy bezdomnych psów! Niestety nie istnieją wiarygodne dane na temat ilości bezdomnych zwierząt w innych częściach kraju.

Ogromna liczba bezpańskich psów spowodowała powstanie nielegalnych interesów polegających na przemycie. Jest to biznes niezwykle lukratywny, a zarazem przerażający. Psy są sprzedawane za jedynie 2 euro. Spowodowane jest to ogromną liczbą psów bez właściciela.

W związku z tak niską ceną przemytnicy muszą porywać duże ilości zwierząt, aby generować rozsądne zyski. Najbardziej doświadczeni przemytnicy eksportują średnio 2000 psów, które często lądują na talerzach w ruchliwych restauracjach Wietnamu.

Aby zaspokoić popyt, przemytnicy czasami kradną domowe psy, które przebywają przed drzwiami domów swoich właścicieli. Ludzie, którzy adoptują zwierzęta domowe w Tajlandii, muszą dołożyć wszelkich starań, aby opiekować się i pilnować swoich ukochanych zwierzaków.

Od zwykłego nastolatka do psiego superbohatera.

W pewnych aspektach działalność Emmy Panu jest niezwykle ryzykowna. Robi to z wielką odwagą, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że duży odsetek populacji psów w tym kraju jest zarażony wścieklizną i innymi chorobami.

Najlepszym aspektem misji „Pierwsze przytulenie” jest to, że nie musisz być obywatelem Tajlandii ani przebywać na jej terytorium. W związku z tym nieważne gdzie się obecnie znajdujesz, zawsze znajdziesz w pobliżu bezpańskie zwierzaki, które potrzebują Twojej opieki i ciepła.

Monarchia w kraju powodem braku przestrzegania praw zwierząt.

Na przestrzeni wieków rodzina królewska Tajlandii była znana z wielkiej miłości do psów. Król Bhumibol Adulyadej w 2015 roku rozkazał wybudować pomnik ku czci swojego pupila o imieniu Thong Daeng. Król zmarł 13 października 2016 roku, a jego ukochany pies zmarł w wieku 17 lat.

Śmierć króla sprawiła, że na tronie zasiadł jego syn, Maha Vajiralongkorn. Spadkobierca zadecydował się nadać swojemu małemu pudlowi o imieniu Foo Foo tytuł wojskowy.

Poza tym rząd tego azjatyckiego kraju zrobił niewiele lub nic, aby zadbać o ochronę niewiarygodnej ilości bezdomnych psów zamieszkujących Tajlandię.

Bezpańskie psy są częścią kultury Bangkoku. Sytuacja może nam bardzo dużo powiedzieć na temat bezprecedensowej nierówności, jaką dotknięte są lokalne psy.

Przykład godny naśladowania.

Początkowe interakcje Emmiego z bezdomnymi psami często bywały niebezpieczne. Jednak bardzo często kończyły się one tym, że zwierzaki lądowały w jego objęciach.

Światowej sławy organizacja PETA jest przekonana, że jedynym skutecznym sposobem na ograniczenie rozprzestrzeniania się bezpańskich psów jest sterylizacja.

Źródło zdjęć: www.vanguardia.com.mx