Trujące rośliny – co szkodzi naszym psom

30 września 2018

Nasi pupile narażeni są na niebezpieczeństwa, takie jak trujące rośliny, z których my czasem nie zdajemy sobie nawet sprawy. Niektóre z niebezpieczeństw są oczywiste, jak na przykład pestycydy, trucizna na szczury czy używki.

Jeśli jesteś ich świadomy, z pewnością robisz wszystko, aby uchronić przed nimi swojego psa. Czasem jednak zagrożenie nie jest tak oczywiste. Dlatego chcemy zwrócić Twoją uwagę na rośliny, które okazują się trujące dla naszych psów.

Jest wiele roślin, które mogą podrażniać, a nawet przytruć naszego psa. Dlatego też niezwykle ważne jest, aby nauczyć się je rozpoznawać, dowiedzieć się, jakie objawy występują u psa, który się nimi zatruł. Warto też wiedzieć jak postępować w takich sytuacjach.

Trujące rośliny – naucz swego psa, jak ich unikać

Z chwilą, w której dowiesz się, które rośliny są trujące dla Twojego pupila, Twoją pierwszą reakcją będzie chęć pozbycia się ich z domu. Jest to jednak tylko tymczasowe rozwiązanie, ponieważ Twój pies może najeść się ich na zewnątrz lub w domu Twoich znajomych.

Dlatego też najlepszym rozwiązaniem jest nauczyć psa, że nie wolno mu zbliżać się do roślin bez Twojego wyraźnego pozwolenia.

Trujące rośliny zagrożeniem dla psów na łące

Naucz swojego psa, że komenda ‚nie wolno’ oznacza, że nie może on zbliżać się lub dotykać niczego wokół. Możliwe jest, że będzie się on opierał lub w przypadku szczenięcia – nie będzie on zbytnio posłuszny.

W tym przypadku rozwiązaniem może okazać się spryskanie rośliny gorzkim nietoksycznym preparatem. Mimo wszelkich wysiłków, mających na celu wytresowanie psa, poniższe czynniki mogą zwiększyć jego chęć zjadania roślin:

  • Wysokie temperatury i brak dostępu do wody. Jeżeli dzień jest upalny, a pies nie ma się czego napić lub woda w jego misce zbytnio się nagrzała, Twój pupil może zacząć żuć rośliny z mięsistymi łodygami w celu zaspokojenia pragnienia.
  • Nuda. Gdy pies zostaje na długi czas sam w domu, szuka on jakiejś rozrywki. Zazwyczaj kończy się to przeżuwaniem jakichś przedmiotów lub właśnie roślin.
  • Przeprowadzka. Jeżeli przeprowadziliście się do nowego domu, Twój pies będzie musiał wszystko dokładnie sprawdzić, wliczając w to rośliny.
  • Zbyt mało miejsca w domu. Jeżeli pies nie ma dla siebie wystarczająco dużo miejsca, to staje się on agresywny i destrukcyjny. Może to skończyć się niszczeniem i przeżuwaniem wszystkiego, co stanie na jego drodze. Dlatego też upewnij się, że twoje zwierzę ma dużo miejsca do przemieszczania się po domu, a także zapewnij mu jego własny kącik.

Trujące rośliny – które z nich szkodzą psu?

Okazuje się, że wokół nas jest mnóstwo roślin, które są trujące dla naszego psa. Poniżej podajemy niektóre przykłady:

  • Ostrokrzew kolczasty
  • Oleander
  • Amarylis
  • Kaladium, in. obraźnica
  • Cyklamen perski
  • Kliwia cynobrowa
  • Monstera dziurawa
  • Krocień
  • Dieffenbachia
  • Skrzydłokwiat
  • Gwiazda betlejemska
  • Bluszcz
  • Hortensja
  • Wilec, kielisznik
  • Hiacynt
  • Irys
  • Konopie indyjskie
  • Jemioła
  • Żonkil
  • Tulipan

Są to tylko niektóre przykłady na trujące rośliny dla zwierząt. Należy pamiętać, że może być ich więcej. Porozmawiaj na ten temat ze swoim weterynarzem i poproś go/ją o listę najczęściej spotykanych roślin trujących w Twoim regionie.

Jak postępować w przypadku zatrucia psa?

Zatrucie nie jest zawsze tak oczywiste, a objawy mogą być związane z układem trawiennym, nerwowym lub krwionośnym. Pierwszą rzeczą, którą możesz zrobić, to sprawdzić wszystkie rośliny w domu. W ten sposób szybciej dowiesz się, co jest źródłem zatrucia psa i będziesz w stanie lepiej mu pomóc.

Gdy tylko zauważysz, że coś jest nie w porządku, natychmiast zabierz psa do weterynarza. Mimo to należy mieć na uwadze, że nie zawsze można zdiagnozować i odpowiednio leczyć przypadek zatrucia, ponieważ trudno jest określić ile i co zostało spożyte.

Pies na polu - uwaga na trujące rośliny

Zatrucia leczy się jednak z pozytywnym skutkiem, stosując proste, rutynowe leczenie. Dlatego jeśli zadziałasz odpowiednio szybko, to nie masz się o co bać.