Bezpańskie psy – już nie zobaczysz ich w Holandii

13 października 2018

Bezpańskie psy to jeden z najbardziej zapomnianych problemów na świecie. Nawet jeśli w tej sytuacji psy są narażone na wszelkiego rodzaju cierpienia, w wielu krajach nadal jest to postrzegane jako problem, do którego nie musimy szukać rozwiązania.

Na szczęście nie wszyscy tak myślą. Niektóre kraje wprowadziły środki pozwalające zaoferować najlepszemu przyjacielowi człowieka godniejsze życie i oddalić go od cierpienia, na które bezpańskie psy są narażone, gdy znajdą się bez rodziny i bez domu.

Jednym z tych krajów jest Holandia, której udało się doprowadzić do sytuacji, w której bezpańskie psy nie muszą już spędzać nocy na ulicachTen fakt był prawdziwym przykładem ludzkości i miłości wobec naszych czworonożnych towarzyszy.

Znaczenie świadomości

Jak można sobie wyobrazić, jednym z najważniejszych powodów, dla których nie ma bezpańskich psów w tym kraju jest wysoki poziom zaangażowania jego mieszkańców. Zarówno w przypadku psów, jak i innych żywych istot, postrzega się tam przemoc wobec zwierząt jako przestępstwo tak podłe, jak każde inne.

kobieta obejmująca psa

W Holandii, podobnie jak w innych krajach europejskich, pies traktowany jest tak samo jak człowiek. Przekłada się to na sytuacje, w których rodzina która ma psa nie uważa go jedynie za zwykłego pupila. Traktuje go, jako członka rodziny, który jest równie ważny, co dzieci.

Dlatego też prawa zwierząt są tak samo ważne, jak prawa ludzi. Ta sytuacja czyni z Holandii jeden z najbardziej godnych podziwu narodów w sposobie traktowania innych gatunków.

Historia bezpańskich psów

Pomimo podziwu dla postawy Holendrów w tej kwestii, prawdą jest, że nie rozwinęła się ona z dnia na dzień. Konieczne jest wytłumaczenie tej postawy, której rezultatem jest szczęśliwa rzeczywistość, w której żyją dzisiaj bezpańskie psy w tym kraju.

Te korzenie sięgają XIX wieku, kiedy liczba bezpańskich psów w Holandii była tak duża lub większa niż ta, którą niedawno mogliśmy zaobserwować w Tajlandii.

Fakt ten spowodował niepokojący wybuch wścieklizny wśród holenderskiej ludności spowodowany ograniczonymi środkami higieny, które zostały podjęte.

Powodem, dla którego na ulicach żyło tak wiele psów, była popularyzacja zakupu psów rasowych.

Sytuacja była tak ekstremalna, że rząd zdecydował się obciążyć wysokimi podatkami każdego, kto posiadał w swoim gospodarstwie domowym zwierzęta. Spowodowało to, że właściciele postanowili wyrzucić psy na ulicę, gdyż nie byli w stanie zapłacić podatku.

Z tej strasznej sytuacji, w której ofiarą stał się też najlepszy przyjaciel człowieka, narodziły się w 1886 r. pierwsze stowarzyszenia zajmujące się ochroną zwierząt. Walczyły one o to, by zapewnić zwierzętom godne i sprawiedliwe traktowanie, na które zasługują.

Bezpańskie psy a aktualne prawa

Zamiast pozostać przy nieudanej próbie ochrony tych gatunków, stowarzyszenia te ciężko pracowały. To właśnie dzięki nim dziś w Holandii nie ma już bezpańskich psów. 

I to dzięki walce tych, którzy zdecydowali się wesprzeć prawa zwierząt w XX wieku udało się uchwalić serię praw, które okazały się fundamentalne.

kobieta obejmująca psa na plaży

Najważniejszym z nich jest Prawo Zdrowia i Dobrostanu Zwierząt. Jest to przykładna kara, której wysokość waha się między 17 tysiącami euro a 3 latami więzienia dla każdego, kto próbuje skrzywdzić jakiekolwiek zwierzę.

Podobnie rząd wprowadził również środki, takie jak kampanie sterylizacyjne, aby zapobiec sytuacjom, w których psy są wyrzucane na ulicę.

Co więcej w Holandii istnieje wiele stowarzyszeń, które zabierają psy z ulicy, aby zapewnić im dobrą opiekę.Następnie oddają je do adopcji.

Inne kraje powinny brać z nich przykład.